16:34

Piątkowe Frustracje #2: Wrażliwość bez "nad-"


Źródło: http://filozofy.blox.pl

    Jak to jest z tą wrażliwością? Czy należy się jej bezwzględnie wstydzić? Czy cecha ta oznacza psychiczną słabość jednostki, niezależnie od sytuacji? W tonie niezbyt naukowym i prawdopodobnie nazbyt subiektywnym, przedstawię mój chaotyczny „myślotok”.
 
   „Oczywistą oczywistością” jest stwierdzenie, że artyści są wyjątkowo wrażliwi. Nie sądzę jednak, żeby każdy z nich reagował żałosnym szlochem na samo wspomnienie „Psa, który jeździł koleją”, bo i nie o to tu chodzi. Wrażliwość nie jest wg mnie miarą tego jak wielkie wewnętrzne rozterki przeżywasz musząc wybrać dobry jogurt z brzydką etykietą, zamiast tego z kolorystycznie kompatybilną z resztą zakupów (a do tego z obrzydliwą zawartością). Słyszy się opinie, które sugerują, że wiele osób na słowo „wrażliwość” ma przed oczami rozemocjonowanego Wertera i wszelkich żałośnie porywczych bohaterów romantycznych. Osoba nadmiernie i niepotrzebnie afiszująca się ze swoim domniemanym cierpieniem na tle artystycznym, często jest po prostu poszukującym uwagi egocentrykiem. Albo kretynem.

   Wrażliwość nie równa się słabości (przedrostek „nad-„ sprawia, że staje się to dość możliwe, ale nie w tym rzecz) i twierdzenie odwrotne jest nieco krzywdzące i prawdopodobnie jest jedną z przyczyn zmniejszania się ilości osób zdolnych do odbioru (albo przyznających się do tej zdolności?) treści bardziej skomplikowanych niż fabuła telenoweli ze słowem „miłość” lub „życie” w tytule. To dość smutna perspektywa, bo dyskutowanie o własnej interpretacji dzieła (która to powstaje dzięki wspomnianej już ok. 50 razy wrażliwości) wydaje mi się bardziej ekscytujące od werbalnego wałkowania jednowymiarowej kretyńskiej papki, jaką dostaliśmy w twarz od autora scenariusza nieskomplikowanego. Irytuje mnie, kiedy chcąc wymienić się spostrzeżeniami na tematy z kategorii innej niż „wymiociny popkultury” nieraz natrafiam na spojrzenie mówiące mi wprost, że „no-chyba-nie”.

    Dlatego zachęcam do przemyśleń na wszelkie tematy, bo użycie w wypowiedzi słów innych niż „fajne” czy „zajebiste” naprawdę dobrze świadczy o człowieku i jego intelekcie.

Z.U.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TOP